Rok 2000 miał przynieść zagładę komputerom, systemom zarządzania głowicami nuklearnymi i nam samym… A zdechła tylko muzyka.
Cóż zrobić? W natłoku cotygodniowych “hitów” od Beyonce, Rihanny, Britney, obwieszonych złotem hip-hopowych pozerów i innych landrynkowych “artystów”, których muzyka jest tak cudownie uniwersalna, mierna i finansowo wymierna postanowiłem wykonać mały skok w czasie.
Ale niedaleki! Do wspaniałych lat ‘90 :)
W jakim celu? W celu zestawienia ówczesnych hitów, z hitami współczesnymi.
Bądźcie gotowi na 10 dni ze ślicznymi i subiektywnymi zestawieniami najlepszych popularnych kawałków minionej dekady.
Podepnijcie swój sprzęt pod najlepsze stereo jakie macie w domu, rozkręćcie wzmacniacze i oddajcie się rytmowi tamtych czasów! Satysfakcja, mnóstwo śmiechu i może jedna, czy dwie łezki gwarantowane! :)
1990.
10. Roxette – It Must Have Been Love
Dziwne białe włosy, facet w prochowcu, zamglony wzrok, dużo ekspresywnego miotania się i… podbijamy sprzedaż walkmanów w krajach zrzucających żelazną kurtynę :)
9. Deee-lite – Groove Is In Your Heart
Groove is in your heart, LSD is in your mouth!
8. Suzane Vega – Tom’s Diner
Piosenka dobitnie udowadniająca tezę, że natchnienie może nas zaskoczyć naprawdę wszędzie…
7. Wilson Phillips – Hold On
Grupa lesbijskich śpiewaczek plażowo-górskich, które zamiast transparentów wybrały miłość i urzekające piosenki ku pokrzepieniu wiecznie dziewiczych “serc”! :)
6. Madonna – Vogue
Obcisłe rajstopki, dużo machania rączkami i tak rodzi się legenda!
5. Vanilla Ice – Ice Ice Baby
Pierwszy z kawałków udowadniających, że to my, biali pozerzy, zapoczątkowaliśmy dzisiejszy kryzys muzyczny… Ale w jakim stylu! :)
4. MC Hammer – U Can’t Touch This!
Nie do ruszenia! ;]
3. George Michael – Freedom!
Najbardziej heteroseksualny teledysk w karierze jak najbardziej homoseksualnego artysty potwierdza tylko tezę, że prawdziwy geniusz jest niczym nieograniczony! ;]
2. Sinead O’Connor – Nothing Compares 2 U
Prawie łysa Irlandka i najlepszy cover świata!
1. Bon Jovi – Blaze of Glory
Rock’n'Roll w kowbojskim wydaniu tylko od Jon’a i spółki…
Tags: 1990, najlepsze piosenki lat '90, top 10
środa, 14. styczeń 2009. @ 9:48
Brakuje Majkela Dżeksona…
środa, 14. styczeń 2009. @ 12:21
Pan “Biały czy Czarny” figuruje w zestawieniu z 1991 roku :)
Chyba, że masz jakiś konkretny hit na myśli?
środa, 14. styczeń 2009. @ 16:58
Nie mam konkretów. Mała byłam.
środa, 14. styczeń 2009. @ 17:13
Mała fanka Majkela… ;] Taka, jakie lubi.
Gdybyś tylko była chłopcem… ;]
czwartek, 15. styczeń 2009. @ 9:54
Uff… Na szczęście obyło się bez łez:), pomysł naprawdę mi się podoba – miło tak sobie powspominać. Czekam na więcej!