Zdjęcia zrobione telefonem komórkowym kilka tygodni temu… Droga z Rathdrum, położonego na górskim zboczu, wiodąca do Dublina. Długość trasy – około 45 km. Czas trasy – około 30 minut. I niech wam się nie wydaje, że to wolno… ;]
Oczywiście zdjęcia zrobione na lekkiej trasie po zjeździe z samej góry – tam zabawa telefonem skończyła by się parędziesiąt metrów niżej. Kiedy na nie patrzę, ogarnia mnie straszna ochota, żeby wrócić na tę drogę i przycisnąć pedał do podłogi.
Jeżdżąc po takiej międzymiasteczkowej nitce, człowiek wraca do życia. W tle obowiązkowo głośna muzyka rockowa [proponuję "Listopad" Comy].
Do złudzenia przypomina screeny z gry rajdowej [np. Colin McRae Rally]. Uczucie naprawdę niesamowite. Muszę jak najszybciej naprawić układ kierowniczy w aucie… ;]
Tags: Irlandzkie drogi, rajd







poniedziałek, 21. kwiecień 2008. @ 18:40
ładny krajobraz, bardzo.. zatem przejedź się wciskając konkretnie pedał gazu i napisz posta jak było;p
poniedziałek, 21. kwiecień 2008. @ 19:47
Takie trasy, to jedna z tych rzeczy za ktróymi będę tęsknić po powrocie do Polski.
Gdybym nagle przestał pisać, kondolencje proszę składać pod tym postem… ;]
wtorek, 22. kwiecień 2008. @ 19:06
hehehhe, pierwsze spojrzenie na zdjęcia i w głowie pojawiło sie pytanie “czemu on jeździ po złej stronie drogi…?” ;]