Ach! Takie słodkie, takie rozluźniające…
Czytaj powoli, leniwie… Bardzo nieśpiesznie…
Wszystkie mięśnie rozprężają się, każde przeciągnięcie ma w sobie tyle ukrytej rozkoszy. Niby wysiłek, ale inny, ekstatyczny…
Rozluźnij się, pozwól sobie na tą odrobinę ekstrawagancji. To nie jest marnowanie czasu, nic Ci nie ucieknie… Wszystko będzie tam, gdzie było wcześniej, a kto wie, może bez Twojgo udziału coś posunie się do przodu…?
Zgaś światło, połóż się, zamknij oczy… Dokąd ucieka Twój umysł?
W przyszłość…?
W przeszłość…?
Marzysz, czy wspominasz?
A może żadne z powyższych?
Może to nie wydarzenia siedzą w Twojej głowie?
Może to ludzie?
Albo osoba?
Czy jest ktoś konkretny, kogo widzisz, kiedy zamkniesz oczy?
Czy jest jakaś specjalna Ona, specjalny On?
A może…?
Ty?
Podziwiasz siebie?
A może ganisz?
Jest coś, co chcesz zmienić?
Masz plany?
Odpłyń, pogrąż się w nich. Wyobraź sobie, co by było, gdyby…
Cieszy Cię to?
A może przyjmujesz to jako naturalną kolej rzeczy, bez emocji?
Czy może…?
Smuci?
Dręczy…?
Lubisz się smucić, kiedy zamykasz oczy?
A jeśli nie, to co wtedy?
Przewracasz się na drugi bok?
Wstajesz?
Nie. Nie możesz wstać. Ten błogostan jest zbyt przyjemny…
A czy…?
Czy szukasz czegoś więcej?
Czego…?
Czy to o czym marzysz, kiedy zamykasz oczy, jest tym, czego naprawdę chcesz?
Czy łudzisz się, że jest inaczej? Twój umysł, Twoja podświadomość się myli…?
Wiesz lepiej od siebie?
Czy boisz się, że kiedy otworzysz oczy, wrócisz do świata, w którym nie znajdziesz tego, co masz pod powiekami?
A może…?
A może ten świat jest tam, kiedy otwierasz oczy?
Wstań.
Tags: Frustrat marzy ;]
Środa, 5. marzec 2008. @ 9:20
a może lepiej byłoby to, co napisałeś, powiedzieć – można byłoby wtedy nie gapić się w monitor, tylko faktycznie leżeć…a całość poprzedzić wymownym (kaszpirowskim) liczeniem – adin, dwa, tri… :) :)
Środa, 5. marzec 2008. @ 10:02
Wersja audio tylko dla abonentów.
;]
Środa, 5. marzec 2008. @ 21:01
Mi przy pierwszym pytaniu umysł zawiązał się na supeł. Najprawdopodobniej wymusił naturalnego zeza, po czym uciekł gdzieś jak mały psiak z podkulonym ogonem. Ciśnienie spadło poniżej 80 uderzeń serca na minutę, co mój organizm odczytał jako grożące śmiercią zaburzenie biologiczne.
Za wersję audio, podziękuje. W moim przypadku grozi zatrzymaniem funkcji życiowych ;-).
Aby usatysfakcjonować szersze spectrum klientów, proponuję zapis wersji light – szeptem na uszko.
wtorek, 12. sierpień 2008. @ 21:17
[...] [frustrat.net] Pod powiekami [...]