W którą idziesz stronę?

czwartek, 21. luty 2008.

Tak, my jeszcze mieliśmy to szczęście… Chyba ostatni…

 

Czyżby czas właśnie coś zabił?

Czy to tylko nasze zdebilowacenie wtórne?

Przecież wtedy wieści o zabawkach z RFN były legendami, radzieckie plastikowe karabiny maszynowe powodem do odznaczenia i wiecznego honoru wśród kolegów z podwórka… A już nie wspomnę o lalkach Barbie i ich podróbkach! Tak! Dziewczyny też miały swój świat!

Tak było w naszych wspomnieniach…

Zdobycze od radzieckich handlarzy na bazarach liźnięciem nowych doświadczeń.

Kolorowy telewizor przez długi czas tworem abstrakcyjnym [telewizor w ogóle nawet] .

Ciężko było dostać łożysko do roweru.

Uczyłeś/uczyłaś się prowadzić malucha w szczerym polu, siedząc ojcu na kolanach, a potem łapiąc gorączkę i zmuszając wszystkich do powrotu do domu… [:)]

Wyczynem było wspięcie się na dach garażu, albo “kradzież” jabłek z osiedlowej jabłonki.

A sam dźwięk wczytujących się gier z kaset do Atari 800XL (sam miałem kilka lat później Atari 65XE – również na kasety! – nawet technika nie chciała się wtedy posuwać…).

Kartonowe pudło mogło być zabawką na wiele godzin!

Stracone bezpowrotnie w piaskownicy resoraki…

Rożne przedszkolne i szkolne mody i szaleństwa (zbieranie obrazków z gum Turbo, karteczki, kapsle) …

Staromodne walkmany na komunie.

Mroczne, skrywające liczne tajemnice, diabelskie miny nauczycielek z podstawówki…

I te fryzury ludzi na ulicach.

I nawet historia tworzyła się wokół nas, kiedy my nie chcieliśmy jej widzieć.

Nawet lata czy zimy były takie bardziej nasycone, intensywniejsze…

Było tak inaczej, tak pełniej…

Komuno wróć? ;]

Tags:

Odpowiedzi: 2 do “W którą idziesz stronę?”

  1. esz Powiedział/a:

    heh.. też czasami myślę, że dzieciaki teraz nie mają prawdziwych ‘przygód’ w zamian mają nadopiekuńczych rodziców, którzy chcą kontrolować każdy element ich życia. Oglądając ostatnio “Rezerwat” przypomniało mi się trochę moje dzieciństwo… no i zdecydowanie jest co wspominać..

  2. Maciek Rynarzewski Powiedział/a:

    zajebiste to było takie dzieciństwo. Kurcze jakbym chciał żeby i moje dzieci mogły tak swoje spędzać. Że dodam jeszcze:

    rower pelikan składak, BMX to był szpan
    gra w nogę z kumplami aż się robiło za ciemno
    Atari,
    nagrywanie piosenek z telewizora na magnetofon,
    paczki z niemiec,
    pepsi w szklanych butelkach,
    nawet zimy były wtedy bielsze,
    jazda na workach po śniegu,
    w wakacje cały dzień nad jeziorem..
    i wiele innych rzeczy które głęboko w sercu zostały

    a złe rzeczy już dawno zapomnieliśmy przecież, bo tak to działa i nie ma co ich żałować, jest dość problemów teraz, więc wspierajmy się tymi dobrymi wspomniniami…. A tamte czasy nas ukształtowały i ciesze sie że miałem takie dzieciństwo

    na końcowe twoje pytanie odpowiedz brzmi “dzieciństwo wróć”


Dodaj komentarz