Sieć jest znakomitym miejscem obserwacji zachowań i nastrojów społecznych. Każdy kolejny twór internetowy wyzwala w użytkownikach całą gamę nowych emocji, o które trudno by było ich podejrzewać wcześniej. A im więcej swobody w sieci, tym więcej owej kreatywności do obserwacji.
Niestety, nie zawsze pozytywnych…
Dzisiaj na widelec pójdzie WEB 2.0 – tzw. user generated content – treść generowana przez użytkowników.
O ile niezaprzeczalnie WEB 2.0 nadała naszemu ulubionemu medium nową jakość, i dobrze wykorzystywana, posunęła sieć w ciekawym kierunku, o tyle wyzwoliła cały szereg negatywnych zjawisk. Socjologiem nie jestem (ale zajęcia z socjologi swojego czasu miałem!), co nie broni mi jednak lekko sobie zakpić z zachowań typowych dla użytkowników WEB 2.0.
DEKALOG WEB 2.0
Jam jest nowy standard, który cię wywiódł z przepastnej czeluści niebytu, z domu poglądów niewoli…
1. Pierwszy!!!!!!!!!!!!!!!!
2. Nie będziesz ujawniał imienia swego.
3. Będziesz nadużywał mocy WEB 2.0 do czczych rzeczy.*
4. Pamiętaj, byś żadnej świętości nie oszczędził.
5. Wspieraj przyjaciela swego, jak siebie samego (choćby nie miał racji!).
6. Jeżeli nie masz nic do powiedzenia – powiedz to!
7. Nie będziesz uznawał poglądów innych, niż Twoje własne!
8. Będziesz kopiował i kradł cudze myśli i pomysły, udając oryginalność.
9. Obrażaj bliźniego swego, jak on Ciebie samego. Krytykuj wszystko i wszystkich.
10. Jesteś specjalistą od wszystkiego.
Pominąłem coś?
Może dodam jeszcze “Klikaj zanim pomyślisz i miej pretensje do innych” :)
* Pozdrowienia dla użytkowników Wykopu :)
niedziela, 17. luty 2008. @ 23:23
web2 jest pojęciem sztucznym – technologicznie jest identyczny ze “zwykłym” starym webem. Eee to jest mniej więcej tak jak z 4RP albo 17-tym województwem czy też z 17-tą republiką.
Pozdrawiam.
Powyższego nie skopiowałem, więc nadal należy do web1 he he he
niedziela, 17. luty 2008. @ 23:41
Pewnie, że jest pojęciem sztucznym! Jest to tzw. określenie doprecyzowujące, tak jak wspomniałem wcześniej, internetową “treść tworzoną przez użytkownika” masowego. Nie mniej jednak zostało przyjęte w poczet ogólnointernetowych zjawisk!
P.S. Do “Dekalogu WEB 2.0″ dodam jeszcze:
11. ILOŚĆ ZNACZY JAKOŚĆ.
Im więcej odsłon, tym niby bardziej wartościowy wydaje się przekaz… :)
To odnośnie naszego wspólnego przyjaciela – demagoga… ;]
poniedziałek, 18. luty 2008. @ 0:04
Tow. Azrael został wyczuty ponad rok temu, kiedy to jeszcze doczepiał się do Kataryny a ta go ignorowała he he he
http://tinyurl.com/2ra992
Do deprecyzowania łeba ręki nie będę przykładał he he he
Regards
poniedziałek, 18. luty 2008. @ 0:07
A jak dorzucisz 11. ILOŚĆ ZNACZY JAKOŚĆ to dekalog diabli wezmą he he he
Nie chodzi zresztą o ilość ino o opacznie pojętą “klikalność” ;)
poniedziałek, 18. luty 2008. @ 0:08
a papierosy szkodza zdrowiu…
czwartek, 21. luty 2008. @ 13:43
Ktoś kogoś tutaj pożądnie powinien kliknąć. Jak w życiu, wszystkie problemy biorą się z niedoklikania.
Parafrazując dziewiątkę luterańską, dodam:
12. Nie pożądaj bloga bliźniego swego.
czwartek, 21. luty 2008. @ 16:33
Klik.