Szara wyspa

środa, 13. luty 2008.
Dublin w godzinach 9.30-13.00.
Nic tak nie motywuje na resztę dnia, jak pogodny poranek ;]

dsc00173_resize.jpgdsc00172_resize.jpgdsc00169_resize.jpgdsc00168_resize.jpgdsc00166_resize.jpgdsc00164_resize.jpg

Dodam tylko, że jak zwykle znalazła się całkiem spora grupa ludzi, która postanowiła zaoszczędzić na benzynie/ropie i wyjechała na drogi bez świateł. W chwilach takich jak te, cieszę się, że w Polsce jest obowiązek jazdy na włączonych światłach mijania 24 godziny na dobę. Zwalnia to liczną rzeszę idiotów z przykrego obowiązku myślenia…

Jedna odpowiedź do “Szara wyspa”

  1. proday Powiedział/a:

    Ten cudny poranek jest tak obciążający, że każdy kierowca nabawił się skoliozy. Stąd brak pamięci o światłach.


Dodaj komentarz