<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Śmiech przez łzy</title>
	<atom:link href="http://frustracja.wordpress.com/2008/02/09/smiech-przez-lzy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://frustracja.wordpress.com/2008/02/09/smiech-przez-lzy/</link>
	<description>Przez zaciśnięte zęby! Dawka męskiej filozofii.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Nov 2009 08:54:32 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: antyprodukt</title>
		<link>http://frustracja.wordpress.com/2008/02/09/smiech-przez-lzy/#comment-18</link>
		<dc:creator>antyprodukt</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Feb 2008 21:46:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://frustracja.wordpress.com/?p=9#comment-18</guid>
		<description>Film jako stymulant... Podziele sie swoim odczuciem o filmach i z filmami zwiazanym... Choc jak sie wktorce okaze nie koniecznie bedzie to scisle powiazanie.film jest stymulantem, jasne, tu sie chyba nie trzeba jakos specjalnie tlumaczyc... na horrorach sie boimy, na romansidlach placzemy, filmy psychologiczne robia nam nowe sciezki na mozgu. Pornosy... tez cos na pewno robia, lepiej gorzej, dzialanie jest. A jak filozofia donosi, dzialanie jest czynnikiem sprawczym, okej, dla potrzeb chwili mzoemy oddac paleczke dzialaniu. Otoz jak mozg czlowieka moze byc skonstruowany. Podziwiam ludzi za to jak szczegolowo potrafia opowiadac o obejrzanym obrazie, aktorzy, scenki, scenunie, jakies kurwa klatki, ktorych ja (nawet ogladajac wespol z &#039;bystrzachami&#039;) przywolac w pamieci nie potrafie). moje prywatne twarde dyskowo w glowie nei zapisuje obejrzanych filmow.Szczatki jeno,ogolny zarys. Teraz jak wyglada sytuacja &#039;w ludziach&#039;. Ktos zadaje pytanie &#039;hej stary ogladales 28 czesc spajdermena&#039;?A ja na to, &#039;pewnie&#039;, a pamietasz te scene, w ktorej spajder men lutuje tego bandyte i tam jest taka babeczka, goraca laska... A ja na to &#039;przykro mi ale nie&#039;...wiec moj rozmowca brnie dalej... a widziales ten najnowszy sensacyjny z komandem, rambem czy innym superhiro? wiec z mojej strony... twierdzenie &#039;taaa&#039; widzialem. A jak sie nazywal ten znany aktor, co tam czarnym charakterem jest? wiec moja odpowiedz... &#039;nie wiem&#039;. zaczynam czuc sie jak na przesluchaniu (na ktorym zreszta dotychczas nie bylem), jak czlonek gangu, mafioso, wloski bonzo w szytym garniturze, albo polski przystrzyzony sportowiec, co to go pytaja o milion baniek za zloto... &#039;Nie wie&#039;, nie pamietam... zeznania mgliste, pamieci zadnej... Otoz pamiec moja do filmow... yyy... zapomnialem... aha... pamiec zadna. czasem jak mi cos zazwoi w makowce, ze naprawde extra, to wtedy szukam jakiegos sposobu, zeby raz jeszcze i kolejny i jeszcze jeden, obejrzec cholerstwo to moze co nieco zapamietam. W przeciwnym wypadku film kamien, mozg-woda. Lamiglowka dosyc prosta.
A jesli o filmach to zapamietalem, bo sumienie moje, uczucia i doznania zostaly calkowicie poruszone to &#039; Sweeney Todd&#039; - rez. T.Burton. Dodawac nie bede, bo moge czegos ne pamietaac i palne glupote :))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Film jako stymulant&#8230; Podziele sie swoim odczuciem o filmach i z filmami zwiazanym&#8230; Choc jak sie wktorce okaze nie koniecznie bedzie to scisle powiazanie.film jest stymulantem, jasne, tu sie chyba nie trzeba jakos specjalnie tlumaczyc&#8230; na horrorach sie boimy, na romansidlach placzemy, filmy psychologiczne robia nam nowe sciezki na mozgu. Pornosy&#8230; tez cos na pewno robia, lepiej gorzej, dzialanie jest. A jak filozofia donosi, dzialanie jest czynnikiem sprawczym, okej, dla potrzeb chwili mzoemy oddac paleczke dzialaniu. Otoz jak mozg czlowieka moze byc skonstruowany. Podziwiam ludzi za to jak szczegolowo potrafia opowiadac o obejrzanym obrazie, aktorzy, scenki, scenunie, jakies kurwa klatki, ktorych ja (nawet ogladajac wespol z &#8216;bystrzachami&#8217;) przywolac w pamieci nie potrafie). moje prywatne twarde dyskowo w glowie nei zapisuje obejrzanych filmow.Szczatki jeno,ogolny zarys. Teraz jak wyglada sytuacja &#8216;w ludziach&#8217;. Ktos zadaje pytanie &#8216;hej stary ogladales 28 czesc spajdermena&#8217;?A ja na to, &#8216;pewnie&#8217;, a pamietasz te scene, w ktorej spajder men lutuje tego bandyte i tam jest taka babeczka, goraca laska&#8230; A ja na to &#8216;przykro mi ale nie&#8217;&#8230;wiec moj rozmowca brnie dalej&#8230; a widziales ten najnowszy sensacyjny z komandem, rambem czy innym superhiro? wiec z mojej strony&#8230; twierdzenie &#8216;taaa&#8217; widzialem. A jak sie nazywal ten znany aktor, co tam czarnym charakterem jest? wiec moja odpowiedz&#8230; &#8216;nie wiem&#8217;. zaczynam czuc sie jak na przesluchaniu (na ktorym zreszta dotychczas nie bylem), jak czlonek gangu, mafioso, wloski bonzo w szytym garniturze, albo polski przystrzyzony sportowiec, co to go pytaja o milion baniek za zloto&#8230; &#8216;Nie wie&#8217;, nie pamietam&#8230; zeznania mgliste, pamieci zadnej&#8230; Otoz pamiec moja do filmow&#8230; yyy&#8230; zapomnialem&#8230; aha&#8230; pamiec zadna. czasem jak mi cos zazwoi w makowce, ze naprawde extra, to wtedy szukam jakiegos sposobu, zeby raz jeszcze i kolejny i jeszcze jeden, obejrzec cholerstwo to moze co nieco zapamietam. W przeciwnym wypadku film kamien, mozg-woda. Lamiglowka dosyc prosta.<br />
A jesli o filmach to zapamietalem, bo sumienie moje, uczucia i doznania zostaly calkowicie poruszone to &#8216; Sweeney Todd&#8217; &#8211; rez. T.Burton. Dodawac nie bede, bo moge czegos ne pamietaac i palne glupote :))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: esz</title>
		<link>http://frustracja.wordpress.com/2008/02/09/smiech-przez-lzy/#comment-14</link>
		<dc:creator>esz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Feb 2008 20:57:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://frustracja.wordpress.com/?p=9#comment-14</guid>
		<description>Nie wiem czy ktoś inny to powiedział, czy to cytat, czy to mi się kiedyś pomyślało - &#039;człowiek jest tak samo silny jak słaby&#039;.  Ta sama siła, która kogoś raduje może działać w drugą stronę. Wydaje mi się, że jest tak jak mówisz, równowaga musi być zachowana, przynajmniej dla człowieka świadomego. Dlaczego świadomego? Jak patrzę na niektórych &#039;nieświadomych&#039; i widzę, że idą przez życie nie wnikając w nic, ciesząc się z byle gówna to zastanawiam się czy ich głupota nie jest przypadkiem ich siłą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem czy ktoś inny to powiedział, czy to cytat, czy to mi się kiedyś pomyślało &#8211; &#8216;człowiek jest tak samo silny jak słaby&#8217;.  Ta sama siła, która kogoś raduje może działać w drugą stronę. Wydaje mi się, że jest tak jak mówisz, równowaga musi być zachowana, przynajmniej dla człowieka świadomego. Dlaczego świadomego? Jak patrzę na niektórych &#8216;nieświadomych&#8217; i widzę, że idą przez życie nie wnikając w nic, ciesząc się z byle gówna to zastanawiam się czy ich głupota nie jest przypadkiem ich siłą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
