Mężczyzna jako element niesparowany – „Pozytrony”

środa, 1. Lipiec 2009.

WYNIKI – cz. 5/5

REAKCJE ELEMENTÓW NACECHOWANYCH POZYTYWNIE:

Witam!:)

A co tam…postanowilem napisac pare slow. Naleze raczej do ludzi kontaktowych i otwartych na nowe znajomosci wiec…
Jestem Marcin – milo mi poznac ;) Wypada napisac pare zdan o sobie wiec sprobuje (chociaz najtrudniej stworzyc monolog na swoj temat…)
Urodzony poznaniak ze mnie, niedawno minelo 30 wiosen odkad nim zostalem :)
Nie opuszcza mnie poczucie humoru, optymizm (czasem niepoprawny), wiara w ludzi i radosc z zycia. Wydaje mi sie ze wiem co w zyciu wazne i najwazniejsze…Jestem po prostu „normalny” co dzisiaj wcale nie jest tak czesto spotykane:)
Na co dzien pracuje (co prawda nie w branzy w której ukierunkowaly mnie studia ale nie wszystko moze byc idealne), uprawiam sport (pilka nozna, tenis – tutaj czesciowo to tez praca, w wolnym czasie udzielam lekcji gry dla dzieciakow, siatkowka), lubie dobre kino (nawet kolekcjonuje filmy, ktore maja dla mnie znaczenie) lub ksiazke, czasem teatr (Nowy) i muzyke oraz imprezy w dobrym towarzystwie.Nie lubie sie nudzic i raczej tego nie robie.
Ok.Moze to na razie tyle, bo zdecydowanie wole rozmawiac niz pisac monologi ;)
Pozdrowionka!
Marcin

Czytaj resztę wpisu »


Mężczyzna jako element niesparowany – „Wariaci”

wtorek, 30. Czerwiec 2009.

WYNIKI – cz. 4/5

REAKCJE ELEMENTÓW WYSOCE NIESTABILNYCH PSYCHICZNIE:

ej,

jakoś się wyświetliło. No i zdjęcie główne, to można by napisać: ładne paznokcie.
A poza tym to masz małe cycki!

Ostatnio mi poznosili z cyklu „twoja stara” (moje ulubione to: twoja stara przeszła Mario Bros w lewo). A ja dziś, porządkując skrzynkę pocztową (bo w końcu muszę opuścić tę obrzydliwą WP), znalazłem mejla o terminie zapłaty za domenę. Taka fajna była, jak teraz pomyślę, dobrytekst.pl
Nie pomyślał człowiek wtedy, a dziś tam właśnie ktoś sadzi powiedzonka typu: twoja stara czesze Wodeckiego.

Aa, bo ja tak osobie o sobie, a tymczasem…
masz
mądry
opis.

Kto Ci go pisał? Bo mój znajomy umaw
[i w tym momencie zrestartował mi się komputer, co dziad miewa co jakiś czas, wykorzystałem to by podczytać kolejną stronę "O panach i paniach" Łazińskiego - spokojnie, nie polecam, bo to językoznawstwo, ale akurat pasjonujące;
skubany Firefox ze swoim "przywróć poprzednią sesję" jest niezły, nawet mi tekst zachował, ha, dobrytekst ]

to już nie wracam do meritum, jakieś chyba było

no, jak to mówią daltoniści: -Życie jest jak tęcza – raz białe, raz czarne…

słodkich snów, choć pewnie śpisz, to słodkiego przebudzenia, eee, to sobie mogę życzyć, a nie nieznajomej jakiejś
dobra, dość całkiem miłego przebudzenia

pa

PS aha, chętnie się dowiem, jakie było to przebudzenie faktycznie


Czytaj resztę wpisu »


Mężczyzna jako element niesparowany – „Seks-maniacy”.

poniedziałek, 29. Czerwiec 2009.

WYNIKI – cz. 3/5

REAKCJE ELEMENTÓW WYSOCE REAKTYWNYCH FIZYCZNIE:

tak?zachęcasz do kontaktu:>?jakiego XD,ciao!

Cześć kociaku. Czego poszukujesz ? na co masz ochotę ? jeśli lubisz przygodę, flirt i jesteś otwarta na nowe doświadczenia to … zapraszam na namiętna rozmowę telefoniczną —– wiesz co masz zrobić tak ? Czekam na fotki na mailu oraz numer telefonu – zadzwonię.
Tomasz.
Buziaki tam gdzie lubisz najbardziej.


Czytaj resztę wpisu »


Mężczyzna jako element niesparowany – „Myśliciele”.

niedziela, 28. Czerwiec 2009.

WYNIKI – cz. 2/5

REAKCJE ELEMENTÓW GŁĘBOKO MYŚLICIELSKICH:

Czesć
Powiedz proszę, jak myślisz, dlaczego ludzie zakładają sobie tutaj swój profil?

Adam

Witaj.
zastanowimnie jedno zdanie w Twoim profilu:,,Nie oczekuję po tym miejscu niczego, oprócz odrobiny zabawy i otwarcia się na nowe możliwości”.
Hmm..wiec jesli dobrze rozumiem-ów portal traktujesz tylko jak rozrywke,chec pogadania z kims,czy poznania…taak?
Innymi slowy mowiac,nie jestes przekonana,ze znajdziesz tu tego jedynego?
pozdrawiam

asertywnosc to wada czy zaleta?

Czytaj resztę wpisu »


Mężczyzna jako element niesparowany – „Szablonowcy”.

sobota, 27. Czerwiec 2009.

Poniższy eksperyment miał na celu obiektywne zbadanie zróżnicowanej substancji stanowiącej 50% ogólnodostępnego materiału danego gatunku.

Pożądanym wynikiem badań było stworzenie bazy informacji komparatywnych, mających na celu ustalenie pozycji podmiotu w układzie zróżnicowanych elementów go otaczających.

Eksperyment przeprowadzono na czterech platformach elektronicznych – dwóch umiejscowionych w kraju, dwóch zagranicznych [w tym jednej dla tzw.  mniejszości elementarnej naszej grupy reprezentatywnej].

Substancja aktywna – wysoce atrakcyjna blondynka [patrz - Aneks nr 1].

Ilość prób wywołania reakcji zaistniałych samoistnie – 200-300 dobę/7 dni.

Ilość prób zainicjowanych świadomie – 0 dobę/7 dni.

Okres eksperymentalny – 14-20 czerwca 2009.

Poniżej przedstawione są wybrane i ściśle reprezentatywne wyniki podzielone na kilka grup typologicznych [w zależności od wykazywanych właściwości pierwiastka reaktywnego]. Czytaj resztę wpisu »


Niegrzeczne dziewczynki idą do…

wtorek, 24. Luty 2009.

Z cyklu „Życie na Wyspach”, przedstawiam odcinek pod tytułem: „Beatka”.

Fetyszyści tatuaży i piercingów.

Beata, polska studentka, która do Dublina przyjechała jako au-pairka, ma na swym brzuchu wytatuowanego wielkiego czarnego penisa, nad którym widnieje napis: „Black cock – my hard rock!”. Z czarnoskórymi Beatka ma dobre stosunki, od kiedy dwa lata temu na wakacje pojechała na Kubę.

Beata mieszka z Benem i Eddiem w apartamentowcu na Clondalikin.

– Mam też  język przebity piercingiem – opowiada dziewczyna. – Ten drobny gadżet bardzo stymuluje członka podczas miłości francuskiej.

Beatka ma swój styl, to trzeba jej przyznać.

;]


Śnieg paraliżuje wyspy! ;]

wtorek, 3. Luty 2009.

Codziennie docierają do nas nowe doniesienia z Wysp Brytyjskich – opady śniegu paraliżują tamtejsze społeczności, gospodarki upadają, lotniska zamarzają, straty możemy liczyć w miliardach funtów!

Jak podchodzą do tego kataklizmu sąsiedzi Brytyjczyków, Irlandczycy?

dit-snieg01_resizedit-snieg02_resizedit-snieg03_resizedit-snieg04_resizedit-snieg05_resizedit-snieg06_resizedit-snieg07_resize

W Irlandii były to pierwsze od 16. lat opady śniegu. Jak widać, cenna wiedza biologiczno-przyrodniczo-artystyczna jest w tej kulturze przekazywana z ojca na syna genetycznie.

Zdjęcia prezentują dziedziniec renomowanego Dublin Institute of Technology przy Aungier St.


Najlepsze 10 piosenek z 1996 r.

sobota, 24. Styczeń 2009.

1996.

10.  Blackstreet & Dr. Dre – No Diggity

„Ummm hmmm…” i styl kompletnie niepasujący do boysbandu!

Czytaj resztę wpisu »


Najlepsze 10 piosenek z 1995 r.

niedziela, 18. Styczeń 2009.

1995.

10.  Adina Howard – Freak Like Me

Kawałek odświeżony niedawno przez Szugabejbsy. Mercedes „Miami-Vice” SL jako recepta na udany teledysk :)

Czytaj resztę wpisu »


Nalepsze 10 piosenek z 1994 r.

sobota, 17. Styczeń 2009.

1994.

10.  Boyz II Men – I’ll Make Love To You

Najszczersza piosenka o bzykaniu A.D. 1994!

Czytaj resztę wpisu »


Najlepsze 10 piosenek z 1993 r.

piątek, 16. Styczeń 2009.

1993.

10.  The Proclaimers – 500 Miles

Okrzyknięci najseksowniejszym szkockim duetem lat ’90, w najseksowniejszej szkockiej piosence lat ’90. Która z was, drogie Panie, nie chciałaby mieć któregoś z Proclaimersów na wyłączność, by szeptał jej do uszka śliczne „Ta-Raa-TAA!”? ;]

I mały bonus… :)

Czytaj resztę wpisu »


Najlepsze 10 piosenek z 1992 r.

czwartek, 15. Styczeń 2009.

1992.

10.  Snap – Rythm Is A Dancer

Niejedno samochodowe stereo poległo na tym kawałku ;]

Czytaj resztę wpisu »


Najlepsze 10 piosenek z 1991 r.

środa, 14. Styczeń 2009.

1991.

10.  R.E.M. – Loosing My Religion

Nie każdy jest stworzony do tańca synchronicznego [2:50] :)

Czytaj resztę wpisu »


Najlepsze 10 piosenek z 1990 r.

wtorek, 13. Styczeń 2009.

Rok 2000 miał przynieść zagładę komputerom, systemom zarządzania głowicami nuklearnymi i nam samym… A zdechła tylko muzyka.

Cóż zrobić? W natłoku cotygodniowych „hitów” od Beyonce, Rihanny, Britney, obwieszonych złotem hip-hopowych pozerów i innych landrynkowych „artystów”, których muzyka jest tak cudownie uniwersalna, mierna i finansowo wymierna postanowiłem wykonać mały skok w czasie.

Ale niedaleki! Do wspaniałych lat ’90 :)

W jakim celu? W celu zestawienia ówczesnych hitów, z hitami współczesnymi.

Bądźcie gotowi na 10 dni ze  ślicznymi i subiektywnymi zestawieniami najlepszych popularnych kawałków minionej dekady.

Podepnijcie swój sprzęt pod najlepsze stereo jakie macie w domu, rozkręćcie wzmacniacze i oddajcie się rytmowi tamtych czasów! Satysfakcja, mnóstwo śmiechu i może jedna, czy dwie łezki gwarantowane! :)

1990.

10.  Roxette – It Must Have Been Love

Dziwne białe włosy, facet w prochowcu, zamglony wzrok, dużo ekspresywnego miotania się i… podbijamy sprzedaż walkmanów w krajach zrzucających żelazną kurtynę :)

Czytaj resztę wpisu »


Grupa trzymająca układ odniesienia

wtorek, 23. Grudzień 2008.

Nazbierało się…

Z bezczynności wynika czynność, z czynności bezczynność.

Ostatnie parę miesięcy zleciało szybko, nasycając mnie nowymi doświadczeniami, ale emocje pozostały te same… Radości i smutki. Tylko amplituda z czasem maleje, człowiek w niewłaściwym środowisku drętwieje, usycha. Coraz słabiej czuję smutek, coraz słabiej radość. Tylko frustracje dają tego samego kopa co zwykle ;]

A trochę się ich nazbierało – wykres sinusoidy przepięknie oscylował z prędkością inspirującą nawet dla współczesnych inżynierów superszybkich procesorów. Przy takich wahaniach jak zwykle wypadłem gdzieś bezwiednie, gubiąc samego siebie. Po raz kolejny. Zaczynam doceniać pracę filozoficzną minionych pokoleń. Że też im wszytskim chciało się przewalać przez własne umysły wciąż te same problemy… Może kiedyś w końcu uda się znaleźć jakieś odpowiedzi – zbiorowa praca pokoleń musi w końcu zaowocować.

Wciąż nie wiem kim jestem, znowu zacząłem kwestionować własny charakter, własne siły i słabości, analizować sukcesy pod kątem złej interpretacji, w dotychczasowych błędach doszukując się jakiejś logiki.

I zgłupiałem jeszcze bardziej.

Przydałby się jakiś układ odniesienia. Ale gdzie go szukać, skoro nie wiem pod jaką postacią może się kryć. Nawet określenie jego materialności/niematerialności pozostaje pytaniem.

I znowu proste fizyczne czynności przynoszą mi spokój. W nich drzemie taka logika i moc przewidywalności… Czy to bzdety, zagadki dla chłopczyka z niecierpliwymi rączkami, które popsują czasem więcej, niż naprawią, angażujące w szukanie rozwiązań wreszcie możliwych do znalezienia. Czy to czysty wysiłek mięśni, przynoszący kojące wyczerpanie. Tak w końcu różne od zastanawiania się, mędrkowania, kombinowania, analizowania możliwości porażki, błędu, przygotowywania się do sukcesu, budowania pewności siebie, oceniania relacji międzyludzkich, czytania w myślach innych, słuchania, uczenia się, planowania. Tego całego mózgo-syfu.

I zawsze musi być, kurwa, jakieś „ale”.

Do wszystkiego. Kurwa, wszystko jest względne, wszystko ma dwie strony, wszystko jakoś szkodzi i jakoś pomaga. Tych wszystkich mistrzów zen, tych wszystkich „zobaczymy-co-będzie” powinno się postawić pod pieprzoną ścianą z ładnymi różowymi przepaskami na oczach. Ja potrzebuję trochę czerni i bieli, trochę solidnego gruntu, na którym mógłbym się zawsze oprzeć, nie ważne co by się działo.

A wszystko to tak naprawdę wynika z tego, że zmęczyłem się już tym pobytem w kraju mlekiem i miodem płynącym. Na mleku i miodzie nie wychowa się zdrowego człowieka, czasem potrzeba trochę czerstwego chleba i „odświeżanego” mięsa. I ta cała płytkość i plastikowość ludzi, którzy zawsze są mili, zawsze uśmiechnięci, od poniedziałku do piątku głusi na innych ludzi, z powodów ambicjonalno-materialnych, w weekendy ogłuszonych i otępionych alkoholem i klubową muzyką. A czasem trzeba porozmawiać z żywym człowiekiem w cztery oczy, żeby móc sobie coś ustalić, w czym się utwierdzić. A kiedy nie ma z kim rozmawiać, człowiek, paradoksalnie, traci pewność samego siebie.

Człowiek, nie ważne jak wartościowy, bez swoich przyjaciół nie jest tym, za kogo się uważa, bo to oni budują jego pozycję wobec innych i wobec samego siebie. Bez nich jest tylko arogantem cierpiącym na brak zaufania innych. Bo nieznajomych ocenia się szybko i powierzchownie, a pierwsza ocena, pierwsze wrażenie, zgodnie z maksymami psychologii społecznej, pokutuje długo.

Układ odniesienia zaczyna się klarować…


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.